Zamiast chia – jabłko z sadu
Jak już pisałam wcześniej, wizyta w Kortosferze skłoniła mnie do wielu refleksji. Dzisiejszy wpis – podobnie jak poprzedni – również dotyczy zdrowego odżywiania, jednak tym razem chciałabym zwrócić uwagę na nieco inny jego aspekt. Podczas zwiedzania wystawy moją uwagę przykuł temat tzw. superfoods. Zazwyczaj pojęcie to kojarzy się z egzotycznymi produktami, które często pojawiają się w internecie i mediach społecznościowych. Tymczasem w Kortosferze zaprezentowano „polskie superfoods”, takie jak jabłka, aronia, pyłek pszczeli, sok z brzozy, dzika róża, rokitnik czy kasza gryczana. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, ponieważ pokazało zupełnie inne spojrzenie na zdrową żywność. Na co dzień, przeglądając internet czy ofertę sklepów, spotykam się raczej z innym zestawem „super żywności” – takimi produktami jak jagody goji, acai, spirulina czy nasiona chia, często dostępne w formie proszków lub suplementów. Choć są one łatwo dostępne w wi...