Zamiast chia – jabłko z sadu

 

Jak już pisałam wcześniej, wizyta w Kortosferze skłoniła mnie do wielu refleksji. Dzisiejszy wpis – podobnie jak poprzedni – również dotyczy zdrowego odżywiania, jednak tym razem chciałabym zwrócić uwagę na nieco inny jego aspekt.

Podczas zwiedzania wystawy moją uwagę przykuł temat tzw. superfoods. Zazwyczaj pojęcie to kojarzy się z egzotycznymi produktami, które często pojawiają się w internecie i mediach społecznościowych. Tymczasem w Kortosferze zaprezentowano „polskie superfoods”, takie jak jabłka, aronia, pyłek pszczeli, sok z brzozy, dzika róża, rokitnik czy kasza gryczana. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, ponieważ pokazało zupełnie inne spojrzenie na zdrową żywność.

Na co dzień, przeglądając internet czy ofertę sklepów, spotykam się raczej z innym zestawem „super żywności” – takimi produktami jak jagody goji, acai, spirulina czy nasiona chia, często dostępne w formie proszków lub suplementów. Choć są one łatwo dostępne w większych marketach, ich ceny bywają wysokie, a ich egzotyczne pochodzenie może sprawiać wrażenie, że są bardziej wartościowe niż produkty lokalne.

Właśnie dlatego uważam, że niezwykle ważne jest uświadamianie dzieciom, że mamy dostęp do własnych, rodzimych produktów o równie wysokiej wartości odżywczej. Co więcej, są one często tańsze, bardziej naturalne i dostępne niemal na wyciągnięcie ręki – w przydomowych ogrodach, na działkach czy u dziadków. Taka wiedza może nie tylko wspierać zdrowe nawyki żywieniowe, ale również budować świadomość ekologiczną i szacunek do lokalnych zasobów.

 Bardzo spodobało mi się, że Kortosfera porusza ten temat w sposób przystępny i inspirujący. Uważam, że jest to zagadnienie, które zdecydowanie warto omawiać z dziećmi – pokazując im, że nie wszystko, co zagraniczne i modnie brzmiące, jest lepsze od tego, co dobrze znane, bliskie i dostępne na co dzień. Ważne jest aby edukować dzieci tak, żeby poczuły, że zdrowie jest w ich zasięgu i nie musi być kosztowne.

Do swoje wpisu dołączam kilka naszych  polskich superfoods i faktów o nich:

  Jabłko (stare odmiany) - bogate w kwercetyno, rutynę i pektyny. Działają przeciwzapalnie, wspomagają florę jelitową i regulują cholesterol.

   Aronia - jeden z najwyższych wskaźników ORAC* wśród owoców — wyższy niż jagody goji. Antocyjany aronii mają silne działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne i kardioprotekcyjne. Obniża ciśnienie, wspomaga wzrok i odporność.

   Pyłek pszczeli Zawiera ok. 250 substancji biologicznie czynnych: aminokwasy, witaminy z grupy B, E, C, enzymy, flawonoidy. Wspomaga odporność, witalność i regenerację. Jeden z najlepiej zbilansowanych naturalnych suplementów dostępnych w Polsce.

   Sok z brzozy -zbierany wiosną z żywych drzew, bogaty w saponiny, betainę, sole mineralne i cukry proste. Działa moczopędnie, oczyszczająco, wzmacnia nerki i wątrobę. Tradycyjnie stosowany w medycynie słowiańskiej od wieków.

   Dzika róża (owoc) - zawiera  więcej witaminy C niż cytryna. Bogata w karotenoidy, pektyny i flawonoidy. Wzmacnia odporność, korzystnie wpływa na stawy i skórę.

  Czarna porzeczka - prawdziwa polska konkurencja dla acai — zawiera czterokrotnie więcej witaminy C niż pomarańcza i dużo antocyjanów. Wzmacnia naczynia krwionośne, działa przeciwwirusowo i poprawia widzenie w ciemności.

   Rokitnik zwyczajny - niesamowita roślina polskich wydm i nasypów — bogata w witaminy C, E, A, K, kwasy omega-7 (rzadkie w świecie roślin), żelazo i flawonoidy. Doskonała dla skóry, błon śluzowych i odporności.

  Kasza gryczana i siemię lniane - kasza gryczana dostarcza rutyny, magnezu i białka roślinnego — bez glutenu. Siemię lniane to polskie „nasiona chia” — bogate w kwasy omega-3, lignany i błonnik. Tańsze i łatwiej dostępne niż ich egzotyczne odpowiedniki.

 Inne polskie superfoods: cebula, miód, kapusta, buraki, żurawina, ocet jabłkowy, bazylia, czarnuszka.   

 * ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity) to skala określająca zdolność przeciwutleniaczy do neutralizacji wolnych rodników w żywności. Im wyższa wartość ORAC, tym silniejsze działanie antyoksydacyjne, co pomaga w walce ze stresem oksydacyjnym. (https://pl.wikipedia.org/wiki/ORAC#:~:text=ORAC%20(skr%C3%B3towiec%20od%20ang.%20Oxygen%20Radical%20Absorbance,reaktywnych%20form%20tlenu%20przez%20przeciwutleniacze%20(inaczej:%20pojemno%C5%9B%C4%87)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odpowiedzialność

Motylem jestem na na na...

Dziennik refleksji