Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Spacer

Obraz
Kolejny wpis do Dziennika Refleksji.  Na co dzień nie mam wielu okazji, żeby chodzić pieszo. Do pracy muszę dojeżdżać autem (czasem udaje się rowerem), do miasta jest podobnie. Niestety wieś, w której mieszkam, jest słabo skomunikowana z pobliskim miastem – autobus kursuje rzadko i w takich godzinach, że zazwyczaj nie pasuje ani do pracy, ani do załatwiania codziennych spraw. W praktyce oznacza to, że pozostaje samochód. Ostatnio jednak trafiła się okazja, żeby po pracy wrócić autobusem. Od przystanku mam do domu jeszcze około kilometra – żużlową, ślepą drogą prowadzącą wyłącznie na kolonię – więc czekał mnie spacer. I właśnie ten spacer dał mi dużo do myślenia. Dlaczego? Ponieważ okazało się, że praktycznie wzdłuż całej drogi, na polu, które ciągnie się najpierw po jednej, a potem po drugiej stronie, leży pełno śmieci.  Butelki po piwie i wódce, puszki po napojach energetycznych, papierki po słodyczach i chipsach, mnóstwo niedopałków i innych odpadów. Z samochodu nie widać te...